poniedziałek, 2 grudnia 2019

Poród

Cześć 

Dużo z was pyta mnie jak wyglądał mój poród? Jak się czuję jako mama? Jak sobie radzę itp itd dlatego dzisiaj postanowiłam odpowiedzieć na wasze pytania :) 


Jak wyglądał mój poród?
To było tak skurcze zaczęły mi się ok 21 w sobotę co 20/30 min potem około 23 coraz bardziej regularne co 15 min i w końcu około 3 w nocy co 10 i pojechałam na trakt tam o 6 rano zaczęły się skurcze co 5 min i trwały 20/25 sek kolo 9 zaczęły się te skurcze porodowe i poród.
Było ciężko gdyż rodziłam bez żadnych znieczuleń i w pewnych momentach prawie mdlałam a moje krzyki to chyba cały szpital słyszał, najlepsze jest to ze Mikuś tak bardzo chciał na świat że nie potrzebowałam skurczy bo go ostatecznie urodziłam bez nich i cały personel się śmiał ze kobitka ze śląska nawet skurczy nie potrzebuje bo porodu.
Ostatecznie Mikuś pojawił się o 11.40 na świecie z waga 3410 i mierzył 54cm
Jak się czuję jako mama ?
Szczerze? inaczej...
Czuję się bardziej odpowiedzialna i dorosła i wiem że to może śmieszne ale tak jest gdyż wiem że teraz muszę wychować Mikusia na dobrego człowieka.
A z racji że nigdy nie wierzyłam że będę miała kiedykolwiek syna Miki jest moim oczkiem w głowie i nie pozwolę go skrzywdzić.

Jak sobie radzę?
Chyba jak każda mama
Raz jest dobrze a raz źle czasami są nawet takie dni że chcę Mikusia wyrzucić przez okno bo już mam dość jego płaczu ale potem patrze na jego uśmiech i słyszę jego "aguu gaaa" i wiem że kocham go najmocniej na świecie i nie chce go stracić.

Czy potrafiłabym sama wychowywać dziecko, nie mając żadnego wsparcia?

Tak potrafiłabym wiadomo byłoby mi ciężko ale dałabym radę

Wychowasz swoje dziecko w sposób, w jaki Ciebie wychowywali Twoi rodzice?
Nie ponieważ ja byłam wychowywana bez miłości i wsparcia a Matt wychowywał się bez ojca i chcemy Mikusiowi zapewnić taką rodzinę jakiej myśmy nigdy nie mieli

ps. I pomyśleć że jeszcze niedawno zwijałam się z bólu rodząc a teraz mój brzdąc ma 2 miesiące 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz